
Decyzje i wybory – czego nie widzimy w historiach innych ludzi?
Każdy z nas – prędzej czy później – ocenia innych. Nie zawsze z intencją krytyki. Czasem z niezrozumienia. Czasem z bólu. Czasem z projekcji, którą nosimy w sobie.
„Dlaczego ona została w tym związku?”
„Dlaczego on porzucił rodzinę?”
„Dlaczego nie zawalczyła o siebie wcześniej?”
„Czemu nie odszedł, skoro był tak nieszczęśliwy?”
Tak łatwo przychodzi nam ocena decyzji innych ludzi – bo widzimy tylko ich efekty. Widzimy wybory na zewnątrz, ale nie znamy opcji, które naprawdę były dostępne.
Nie znamy ich strachu. Ich uzależnień emocjonalnych. Braku wsparcia. Kulturowych i rodowych schematów. Nie znamy dzieciństwa, które uczyło ich, że „miłość to poświęcenie”, że „lepiej zostać niż być samemu”, że „milczenie to pokój”.
Decyzja to widoczny czubek góry lodowej
Za każdą decyzją, którą ktoś podejmuje, stoi niewidzialna historia.
Czasem decyzja o pozostaniu w toksycznej relacji to wcale nie słabość, lecz efekt lat przemocy psychicznej, strachu przed samotnością lub lęku egzystencjalnego, który zagnieździł się w ciele już w dzieciństwie.
Czasem decyzja o odejściu – nawet jeśli „krzywdzi innych” – to pierwszy akt odwagi, by uratować siebie, zanim wypalenie zabierze wszystko.
Czasem decyzja o porzuceniu marzeń wynika nie z braku wiary, ale z odpowiedzialności – za dzieci, za rodzinę, za coś większego niż własne pragnienie.
Większość ludzi nie ma komfortu wyboru między czernią a bielą. Ich wybory są pomiędzy szarościami:
👉 pozostać w bólu znanym, czy wejść w nieznane, które też może boleć?
👉 milczeć dla „dobra” dzieci, czy mówić i zburzyć ich świat?
👉 zostać dla finansowego bezpieczeństwa, czy zaryzykować wszystko?
Psychologia transgeneracyjna mówi jasno – nasze decyzje bardzo często podejmują za nas nieświadome wzorce.
– Kobieta, która zawsze słyszała, że „facet musi być górą”, będzie uciekać od mężczyzn czułych.
– Mężczyzna, który widział, jak jego ojciec poniża matkę, może – nieświadomie – powtórzyć ten wzorzec lub zamknąć serce ze strachu, że sam zrani.
– Osoba, która słyszała przez całe dzieciństwo, że „pieniądze są brudne” lub „duchowość nie idzie z sukcesem”, może sabotować każdy swój rozwój.
Czy naprawdę mieli wybór?
Tak – gdyby mieli świadomość. Ale większość ludzi działa z poziomu nieświadomych programów, które są starsze niż ich własne życie.
Świadomość to prawdziwa wolność
Nie jesteśmy odpowiedzialni za rany, które w nas powstały. Ale jesteśmy odpowiedzialni za to, czy pozwolimy im dalej nami kierować.
Im więcej zrozumienia mamy dla siebie i innych, tym więcej empatii pojawia się w naszych relacjach. Przestajemy oceniać. Zaczynamy słuchać. Zamiast:
„Dlaczego zrobiłaś TO?”
– pytamy:
„Co sprawiło, że czułaś, że to jedyna opcja?”
Świadome życie zaczyna się tam, gdzie kończy się automatyzm.
I nie chodzi o usprawiedliwianie krzywd, ale o rozumienie mechanizmów, które za nimi stoją. Tylko wtedy możemy wyjść z roli ofiary – i prawdziwie uzdrowić siebie.
🌱 A Ty?
👉 Czy jesteś w miejscu, w którym Twoje decyzje naprawdę są Twoje?
👉 Czy znasz wszystkie wybory, jakie przed Tobą stoją – czy widzisz tylko te, które pokazano Ci jako „możliwe”?
👉 Czy masz w sobie odwagę, by zapytać: „Czy to naprawdę moje życie, czy odziedziczony scenariusz?”
Nie jesteś sam_a.
Wielu z nas właśnie teraz budzi się z uśpienia. Rozpoznaje, że życie, które prowadzi – choć z pozoru „poprawne” – nie jest ich własnym. I podejmuje najważniejszą decyzję: by wrócić do siebie.
Jeśli ten tekst w Tobie rezonuje, jeśli czujesz, że stoisz na rozdrożu lub potrzebujesz spojrzenia z głębi serca – napisz do mnie.
Jako profesjonalna mentalna trenerka, przewodniczka energetyczna i duszy, pomagam ludziom wyjść z utknięcia, by tworzyć życie zgodne z ich autentyczną prawdą.
💬 Napisz do mnie prywatnie przez Instagram lub Facebook. Twoja historia ma znaczenie.
— Paulina / growwithidea.com